Mam na imię Monika, od 11 lat jestem szczęśliwą mężatką. Bóg obdarzył nas trójką dzieci. Najstarsze ma 8 lat, średnie 3 i najmłodsze 1,2. Jeszcze nigdy w swoim życiu nie byłam na pieszej pielgrzymce, a takie pragnienie tliło się w sercu już w dzieciństwie. Z góry było wiadomo, że mąż z nami nie pójdzie, ponieważ … Czytaj dalej

Mając siedem lat, po raz pierwszy poszłam z mamą na pielgrzymkę. Dobrze przygotowana przez rodziców, szłam w pewnej intencji, ufając mocno, że Maryja mnie wysłucha. Bardzo się rozpłakałam gdy po dziewięciu dniach pielgrzymowania, nie mogłam nawet spojrzeć w oczy Jasnogórskiej Pani. Bardzo duży tłok, a ja taka mała… Ale stało się to możliwe parę lat … Czytaj dalej

Mam na imię Piotrek. Dotychczas chodziłem w pielgrzymkach 17-stek, więc z Pieszą Praską Pielgrzymką Rodzin miałem styczność pierwszy raz. Dlaczego tym razem „praska”? Myślę, że zdecydowałem się na nią, bo potrzebowałem bliższej relacji i poczucia tożsamości z diecezją. Wyobrażałem sobie, że skoro jest tylko jedna pielgrzymka w diecezji warszawsko – praskiej, to warto spróbować, no … Czytaj dalej

Z praską pierwszy raz wyruszyłam na Światowy Dzień Młodzieży do Częstochowy w czasach gdy dopiero tworzyła się grupa seledynowa. Nie umiem dziś powiedzieć, czy bardziej przyświecały mi powody religijne czy idee hippisowskie, bo szliśmy całą paczką z osiedla i „miało być fajnie”. To była dziecinada, ale to co pamiętam, to mimo wszystko głębokie doświadczenie obecności … Czytaj dalej

Od dziecka byłam zakochana w Chrystusie i Jego Matce – wiele radości sprawiała mi modlitwa, szczególnie gdy wtórowała mi prababcia. To ona była dla mnie największym świadectwem wiary, ona nauczyła mnie miłości nie tylko do Boga, ale i do ludzi – uwielbiałam godzinami słuchać gdy mówiła o Panu Bogu.  Później było różnie – chodziłam do … Czytaj dalej

Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować. Nie umiałam… Nie potrafiłam cieszyć się chwilą. Nie wiedziałam, że jestem taka szczęśliwa. Czy aby to zrozumieć, trzeba przeżyć coś strasznego, stracić kogoś bliskiego lub wszystko co się miało? NIE! Dziś wiem, że nie! Wierzę, że tak miało być. Bóg postawił … Czytaj dalej

Świętych obcowanie… Historia ta jest bardzo osobista i związana z moim corocznym pielgrzymowaniem na Jasną Górę. W tajemniczy sposób to, co stało się niejako podsumowaniem pewnych moich dotychczasowych przeżyć w jednym z miejsc trasy pielgrzymkowej, wydarzyło się dopiero w zeszłym roku – podczas jubileuszowego, dziesiątego wędrowania do Pani Jasnogórskiej. Historia ta związana jest z miejscem, … Czytaj dalej

Gdyby jeszcze dwa lata temu ktoś mi powiedział, że pielgrzymka jest czasem poznawania Boga, a więc z całą pewnością można określić ją mianem „rekolekcji w drodze”, to zapewne popatrzyłbym jedynie na niego z politowaniem i stwierdził: „Człowieku! Zastanów się co mówisz?! Czy ty żeś kiedykolwiek w życiu rekolekcje widział?” – bo w sumie to prawda … Czytaj dalej